Trudno sprzedać auto

Bez samochodu trudno teraz żyć. W zasadzie każdy pracodawca dzisiaj żąda, by jego karda była wyposażona w prawo jazdy, nawet jeśli na co dzień nie ma potrzeby jeżdżenia samochodami, to lepiej mieć. Na pewno na rynku pracy jest to lepiej postrzegane. Prawo jazdy zresztą przydaje się i w życiu codziennym. Pojechać do pracy, pojechać na zakupy, do lekarze, zawieźć dziecko do przedszkola. Dzisiaj bez auta jak bez nogi. W każdej rodzinie jest jakiś pojazd, rynek się nasycił samochodami, dlatego ci, którzy dzisiaj auto chcą sprzedać maja coraz to większy problem. Dlaczego? Ano dlatego, że rynek – jak wspominaliśmy – się nasycił.
Kiedy przysiąść nieco nad tym zagadnieniem, to łatwo zauważyć, że jeszcze dziesięć lat temu kupno kilkuletniego samochodu wiązało się z ogromnymi kosztami. Dlatego jeździliśmy starymi landarami, gruchotami, które hałasowały, dymiły i stwarzały na drodze mnóstwo niebezpieczeństwa. Obecnie ceny poszły znacznie w dół, są bardziej akceptowalne dla nas wszystkich, stąd też interesująco wyglądają propozycje zakupu. Tyle że tych samochodów jest tak wiele, że nie sposób, by wszyscy zainteresowani zbyciem pojazdy znaleźli dla siebie klientów. Obecnie, co potwierdzają wszyscy sprzedawcy, coraz trudniej jest sprzedać auto. Co ciekawe, udaje się to szybciej ludziom sprzedającym bez pośredników. Najtrudniejsze czasy nastały dla posiadaczy komisów samochodowych. Ale oni po części sami są sobie winni, przez lata podważali do siebie zaufanie przekręcając liczniki.

Continue Reading

Sprzedajemy opony do Afryki

Polacy potrafią znaleźć dla siebie sposób na zarabianie w każdej sytuacji. Nasze cwaniactwo wręcz nie za granic. Można tak mówić o branży motoryzacyjnej, a właściwie oponiarskiej. U nas są określone przepisy, mówią, kiedy dana opona może być używana a kiedy powinna być wymieniona. Nie jest to temat banalny, przecież można w ten sposób zarobić niezły mandat. Jest jednak pewna sprawa, o jakiej nie mówi się na co dzień. Mianowicie to, że przepisy łamiemy. A kiedy skupujemy opony, jakich w żadnym wypadku w Polsce użyć się już nie da, to jednak nadal je sprzedajemy. Nie naszym ziomalom, ale do Afryki. Tam wszak nie ma żadnych wielkich przepisów, tak na drogach wciąż panuje wolna amerykanka. Nie ważne, czy opona jest łysa, czy idealna świeżo przewieziona z fabryki producenta. Tam liczy się tylko jedno: nie jeździć na kapciu. Nie jest więc trudno wydumać, że wykorzystujemy ten fakt i wszystko, czego nie da się sprzedać w naszym kraju sprzedajemy na czarnym lądzie. I jeszcze nieźle na tym zarabiamy.
To taka światowa motoryzacyjne ciekawostka. Przecież wszyscy doskonale wiedza, po co opony się do Afryki wozi. Przecież nie da się tego przewieźć ot rak sobie w bagażu podręcznym. Nasi rodacy pojawiają się w największych portach Europy, zamawiają całe kontenery i pakują w nie zużyte, całkowicie łyse opony. Potem droga morską transportują je na czarny ląd i tam z dużym zyskiem sprzedają. Ceny niekiedy wynoszą tyle, co sprzedaż całkowicie nowej opony.

Continue Reading