Nowe egzaminy na prawko

Wiele kontrowersji wzbudzają coraz to nowsze przepisy dotyczące zdawania prawa jazdy. Egzaminy są coraz trudniejsze, a powinno być inaczej. Ci, którzy są właścicielami szkół jazdy uważają, że to spychanie problemu. Celowo robi się wszystko, by jak najmniej ludzi zdawało egzaminy, żeby później nie było tłoku na drogach, a przecież o inwestycjach drogowych mowy być nie może, obecny rząd z tym problemem w ogóle sobie nie radzi, więc najlepiej problem wpleść w świat uczących się jeździć.
O tym, że nowe egzaminy, które nabijają kasę wojewódzkim ośrodkom ruchu drogowego (dodajmy, instytucją państwowym) są absurdalne, wiemy wszyscy doskonale. Najzabawniejszą sytuacja z tym związana, to jeden z dyrektorów WORD-u, który przed pierwszymi takimi egzaminami mówił, że są one proste, banalne i każdy kursant, który do egzaminu się przygotowywał, powinien go zdać bez żadnych przeszkód. No właśnie, kiedy jednak sam przystąpił do takiego egzaminu, to nagle się okazało, że go nie zdał. Wieloletni, doświadczony kierowca, przy okazji szef WORD-u, a więc osoba, która jak nikt inny powinna się znać na prawie ruchu drogowego. Tymczasem nie zdał nawet egzaminu teoretycznego, później swoją obrzydliwą porażkę tłumaczył w taki sposób, że dobrze, iż egzaminy są trudne, przynajmniej na drogach będzie bezpiecznie. Można sobie powiedzieć otwarcie, to totalny laicyzm, które pokazuje niekompetencje ludzi decydujących o naszych prawach jazdy. I o tym, że system zdawana egzaminów jest po prostu chory.

Continue Reading